100-lecie bolszewickiej policji politycznej

7 grudnia 2017
Sierpieñ 1920, Bia³ystok Wojna polsko-bolszewicka. Cz³onkowie Polskiego Komitetu Rewolucyjnego - komunistycznego rz¹du przygotowanego w Moskwie dla wprowadzenia bolszewickiego ³adu w Polsce; na zdjêciu: Wisner, Dolecki, Glicki, Skworcow, Feliks Dzier¿yñski, Julian Marchlewski, Feliks Kon, Szipow, Buchman, Szymañski, Rudnicki. Fot. NN, zbiory Oœrodka KARTA [wojna 1920, w³adza, komunizm, bolszewicy, Polski Komitet Rewolucyjny, polityka, rz¹d]
Członkowie Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego Polski w Białymstoku (sierpień 1920). Feliks Dzierżyński drugi od lewej w środkowym rzędzie. Fot. Wikimedia Commons.

7 grudnia 1917 r. Rada Komisarzy Ludowych Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej ustaliła na swoim posiedzeniu, że należy podjąć ekstremalne środki walki z kontrrewolucjonistami. Powstała złowroga Czeka na czele z „krwawym Feliksem”.

Dokładnie 100 lat temu powołano do życia Wszechrosyjską Komisję Nadzwyczajną przy Radzie Komisarzy Ludowych do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem (w skrócie Czeka). Na jej czele stanął polski rewolucjonista Feliks Dzierżyński. Był to początek okrytej złą sławą policji politycznej, która ma na sumieniu miliony istnień. W czasie II wojny światowej, już jako NKWD, była utrapieniem Polaków. Tysiące obywateli polskich zostało zamordowanych (Zbrodnia Katyńska), wielu nigdy nie wróciło z zesłania na daleki wschód.

20 marca 1940 roku zostałem aresztowany przez NKWD i osadzony w więzieniu Berezwecz,  oskarżony, że w czerwcu 1939 roku brałem udział w zabiciu żołnierza sowieckiego, który to wypadek wydarzył się na odcinku kompanii, w której pełniłem służbę. Następnie wymagali ode mnie ujawnienia konfidentów pracujących na tym odcinku na rzecz oddziałów Korpusu Ochrony Pogranicza. Nie przyznawałem się do znajomości takowych ludzi, choć [Sowieci] stosowali różne metody, na przykład zamykali do zimnych pomieszczeń (karcer) na wpół nago. Stosowali głodówkę do dwóch dni, dając tylko soloną rybę, bez żadnego napoju – możemy przeczytać w relacji Izydora Michalskiego, dostępnej na portalu ZapisyTerroru.pl.

Przeczytaj zeznanie Izydora Michalskiego

W latach 1939-1941, podczas tzw. pierwszej okupacji sowieckiej, ponad milion Polaków z Kresów Wschodnich II RP zostało aresztowanych i zesłanych na daleki rosyjski wschód. Całą akcję nadzorowała sowiecka policja polityczna. Po wyjściu z „nieludzkiej ziemi” żołnierze z Armii Andersa nie pozostawiali złudzeń co do metod działania NKWD. W odpowiedzi na pytanie nr 7 ankietowani Polacy opisywali stosunek władz NKWD do Polaków:

Wrogi. Badano po kilka i kilkanaście razy. Od podoficerów i oficerów Korpusu Ochrony Pogranicza, wywiadu, żandarmerii, Straży Granicznej i Policji Państwowej wymagano wydania informatorów i konfidentów oraz różnych tajemnic służbowych pod groźbą rozstrzelania, wywiezienia rodziny z Polski. Straszono biciem, badano przez kilka godzin i przeważnie w nocy. Co do Polski, politrucy zawsze twierdzili, że jej nie będzie i krytykowali rządy polskie oraz, że jest nieprawdą, by w Londynie był rząd polski – pisał Nicefor Malinowski.

Przeczytaj zeznanie Nicefora Malinowskiego

W stosunku do kobiet enkawudziści wcale nie byli łagodniejsi:

Ja nie miałam ciężkich badań, lecz dużo współwięźniarek było bitych nawet po twarzy. Opinię u ludności rosyjskiej mieliśmy taką, że wszyscy więźniowie i wywiezieni to wyzyskiwacze, którzy żyli tylko pracą biednych, uciemiężonych, to ci, którzy znęcali się nad pracującymi dla nich. Nie omieszkano na każdym kroku powtarzać nam, że Polska nigdy nie powstanie, że upadła dzięki burżujom, że do nauki byli dopuszczeni tylko burżuje itp. – na to samo pytanie odpowiadała Barbara Piekart.

Przeczytaj zeznanie Barbary Piekart

Do brutalności funkcjonariuszy NKWD dochodziła propaganda komunistyczna. Wmawiali więźniom, że „pańskiej” Polski już nigdy nie będzie:

Badania w więzieniu w Czortkowie: tylko nocą i to często trwające całą noc. Okropne bicie, zwłaszcza po powstaniu, polanem drewna, pistoletem, żelaznymi prętami, butelkami, gumowymi pałkami; po głowie, po twarzy; wiązanie sznurem, kopanie, bicie kułakami; często stosowany był karcer. Wyroki od ośmiu lat do kary śmierci włącznie, a potem ułaskawienia. Nazywano [nas] „bandytami pana gen. Sikorskiego”. Nakłaniano do pracy wywiadowczej na  korzyść NKWD, za co obiecywano dobry byt i ułaskawienie. Stale podkreślano, zwłaszcza wśród elementu niższego, że Polski nie będzie, a panem całej Europy będzie Stalin.

Więzienie w Czortkowie przepełnione. W celach przeznaczonych na jedną osobę trzymano siedem do dziewięciu, bez łóżek, bez pościeli. Brak wody. Więźniowie spali na gołej podłodze lub betonie (przejściowe więzienie w piwnicy budynku NKWD w Czortkowie). W lecie co trzy – cztery dni 5 –10 minut spaceru po małym podwórku więziennym. Więźniowie mdleli z wycieńczenia i braku powietrza. Wieczny głód. Brak papierosów i tytoniu. W obozie pracy tłuszczu w ogóle nie dawali. Choroby oczu („kurza ślepota”) więźniów nie odstępowały – zeznawał Rudolf Osuch.

Przeczytaj zeznanie Rudolfa Osucha

Po zakończeniu II wojny światowej NKWD instalowało na ziemiach polski posłuszne wobec niej władze, w tym Urząd Bezpieczeństwa (późniejsza Służba Bezpieczeństwa), czyli polski odpowiednik. Samo NKWD przekształciło się w KGB, które działało do upadku Związku Sowieckiego (1991 r.).

Bartosz Bolesławski

Ta strona wykorzystuje pliki cookie dla lepszego działania serwisu. Możesz zablokować pliki cookie w ustawieniach
przeglądarki. Więcej informacji w Polityka prywatności strony.

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl