Nic nie mogliśmy zrobić – relacja z finałowego wykładu prof. Marka Kornata

21 grudnia 2017

19/12 Sprzysiężenie dwóch totalitaryzmów. Finałowy wykład prof. Kornata„Sprzysiężenie dwóch totalitaryzmów. Czy świat mógł uniknąć 23 sierpnia 1939 r.?” – odpowiedź na to pytanie starał się znaleźć prof. Marek Kornat podczas swojego finałowego wykładu dla Ośrodka Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego.

19 grudnia 2017 r. historyk i sowietolog wygłosił ósmy i ostatni wykład w ramach cyklu „Dlaczego II wojna światowa zaczęła się w Polsce? Ład wersalski a pokój w Europie”. Podczas ośmiu spotkań przeanalizował dokładnie dzieje 20-lecia międzywojennego pod kątem polityki międzynarodowej i stosunków dyplomatycznych. Klamrą tych rozważań było dokładne omówienie Paktu Hitler-Stalin, który stał się bezpośrednią przyczyną wybuchu II wojny światowej.

Czy Polska mogła uniknąć tego złowieszczego porozumienia dwóch totalitaryzmów? Czy Europa i świat mógł jakoś temu przeciwdziałać? – Nic nie mogliśmy zrobić – konkluzja prof. Kornata nie brzmi optymistycznie.

Niemcy i ZSRS były państwami antysystemowymi, które nie brały udziału w tworzeniu ładu wersalskiego i dążyły usilnie do jego obalenia. Otwarty antykomunizm Adolfa Hitlera w żadnym razie nie wykluczał taktycznego porozumienia Berlina z Moskwą, o ile będzie to korzystne dla obu stron. Taka sytuacja powstała właśnie w 1939 r.

Po definitywnym odrzuceniu przez Polskę żądań niemieckich w marcu 1939 r. nastąpiło naturalne zbliżenie dwóch totalitaryzmów. Niemcy zapewniały sobie dużo łatwiejszy przebieg wojny z Polską – nasz kraj zaatakowany z dwóch stron nie miał szans na skuteczną obronę. Związek Sowiecki natomiast zyskiwał bardzo duże korzyści terytorialne praktycznie bez walki. Ani Polska, ani mocarstwa zachodnie, nie były w stanie zaoferować Hitlerowi i Stalinowi czegokolwiek równie korzystnego.

Dużą część wykładu prof. Kornat poświęcił na analizę, jaka była wiedza w poszczególnych państwach o podpisaniu Paktu Ribbentrop-Mołotow i jak one tę wiedzę wykorzystały.

Z powodu niedyskrecji w Berlinie o porozumieniu z 23 sierpnia dowiedział się tamtejszy ambasador Francji. Także jeden z pracowników ambasady niemieckiej w Moskwie rozprzestrzenił tę informację. Ostatecznie w Paryżu i Waszyngtonie wiedziano o Pakcie Ribbentrop-Mołotow, prawdopodobnie w Londynie także się domyślano tajnego porozumienia Moskwy z Berlinem.

Zadziwia jednak sceptycyzm polskiej dyplomacji wobec tych pogłosek. Premier Józef Beck już po ataku III Rzeszy na Polskę nie dawał wiary, jakoby Hitler działał w porozumieniu ze Stalinem. Ambasador RP w Moskwie Wacław Grzybowski dopiero po zmasowanej antypolskiej kampanii prasowej (14-16 września 1939 r.) zaczął się domyślać, że ZSRS szykuje się do inwazji na Polskę.

Bardziej dalekowzroczny był marszałek Józef Piłsudski – jeszcze w marcu 1934 r. (już po podpisaniu polsko-niemieckiego traktatu o nieagresji) przestrzegał, że może dojść do strategicznego porozumienia na linii Berlin-Moskwa.

Refleksja prof. Kornata jest jednak taka, że nawet jakby Polska od razu wiedziała o podpisaniu Paktu Ribbentrop-Mołotow, niewiele mogłaby zrobić. – Polska ma do wyboru śmierć albo samobójstwo – taka opinia krążyła w Waszyngtonie po 23 sierpnia 1939 r.

W historiografii wymieniano cztery czynniki, które mogły usprawiedliwiać postępowanie premiera Józefa Becka, usilnie niedającego wiary w antypolskie porozumienie dwóch naszych sąsiadów. Po pierwsze, Polska była buforem, który chronił ZSRS przed inwazją Niemiec. Na to miał się nakładać konflikt ideologiczny (antykomunizm Hitlera) i przeświadczenie o pomocy naszych sojuszników (Francji oraz Wielkiej Brytanii) w razie ataku na Polskę. Poza tym polska dyplomacja nie doceniała Sowietów, uważała ich za słabe państwo, rozdzierane przez wewnętrzne problemy. Z perspektywy czasu – polska myśl polityczna w przededniu wybuchu II wojny światowej okazała się błędna.

Po wykładzie słuchacze mieli wiele interesujących pytań. Brytyjski dziennikarz i historyk pytał prof. Marka Kornata o przedstawianie Paktu Ribbentrop-Mołotow w historiografii państw Europy zachodniej. Poruszano też kwestię reakcji Japonii na porozumienie z 23 sierpnia, pojawiło się także pytanie natury prawniczej – dlaczego Moskwa i Berlin zawarły tylko pakt, a nie sojusz czy wręcz pokój.

Prof. Kornat przyznał, że Polacy mieli wiedzę o przesądzeniu losu państw bałtyckich. Taką informację uzyskał ambasador Polski w Paryżu Juliusz Łukasiewicz.

– A co z Polską? – zapytał następnie swego rozmówcę.

– Nie wiem… – wymigał się od odpowiedzi Francuz.

Po 23 sierpnia 1939 r. Zachód wiedział, że Polska jest na przegranej pozycji. Nie chciał udzielać tej informacji Polakom, aby nie osłabiać ich morale – liczył, że będziemy się bronić może nawet pół roku i osłabimy znacznie siły niemieckie. Prof. Marek Kornat podkreślił jednak raz jeszcze – nawet gdybyśmy znali szczegóły Paktu Ribbentrop-Mołotow już 24 sierpnia, nic nie dałoby się zrobić.

Tym wykładem prof. Kornat zamknął swój cykl pod hasłem „Wielkie pytania o wiek XX”. W przyszłym roku Ośrodek wyda książkę, w której znajdzie się zapis ośmiu jego wystąpień.

Bartosz Bolesławski

Zobacz:

Ta strona wykorzystuje pliki cookie dla lepszego działania serwisu. Możesz zablokować pliki cookie w ustawieniach
przeglądarki. Więcej informacji w Polityka prywatności strony.

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl