Sąd nad historią

3 kwietnia 2018

20180328_obnt_pokaz_debata_mz_32

Hannah Arendt starała się uchwycić to, co prawdziwe, narażając się jednocześnie na niebezpieczeństwo ze strony opinii publicznej – mówił po pokazie filmu dr Ivan Dimitrijević.

W środę, 28 marca w kinie Elektronik, odbył się pokaz filmu „Hannah Arendt”, kolejny seans w cyklu „Obrazy Historii”. Film opowiada o jednej z najbardziej znaczących postaci w filozofii XX wieku – niemieckiej myślicielce żydowskiego pochodzenia, uczennicy takich myślicieli, jak Husserl, Heidegger, czy Jaspers. Obraz w reż. Margarethe von Trotta w znacznej mierze skupia się na najbardziej znanym epizodzie jej życia, gdy Arendt w Jerozolimie z ramienia New Yorkera,  śledziła i opisywała głośny proces Adolfa Eichmanna – głównego koordynatora i wykonawcy planu Zagłady. Wydane w książce „Eichmann w Jerozolimie. Rzecz o banalności zła”, przedstawiają Eichmanna jako przeciętnego człowieka, który nie potrafił samodzielnie myśleć, był jedynie wykonawcą poleceń. Jej reportaże oraz zbierająca te teksty książka wzbudziły w Stanach Zjednoczonych oraz Izraelu powszechne oburzenie.  Środowiska syjonistyczne zarzucały jej brak solidarności z narodem żydowskim, niekiedy wręcz obronę niemieckiego zbrodniarza.

20180328_obnt_pokaz_debata_mz_20

„Hannah Arendt zauważyła, że kiedy myślenie wychodzi poza ramy samotności i staje się częścią debaty publicznej – staje się opinią. To, co jest prawdziwe, staje się opinią, a każda opinia może być kwestionowana i zazwyczaj jest kwestionowana nie na poziomie rzetelnej dyskusji intelektualnej, ale na poziomie argumentów „ad hominem” – mówił dr Ivan Dimitrijević. Podkreślił, że to właśnie spotkało Hannah Arendt – określano ją m.in. jako „ukrytą anstysemitkę”. „Bez Eichmanna nie byłoby Arendt, istniałaby tylko w wąskich kręgach filozoficznych. Zaistniała powszechnie, bo dotknęła polityki” – dodał.

20180328_obnt_pokaz_debata_mz_19

„Ci, którzy przyjeżdżali do Izraela [po wojnie], nie mieli łatwego życia. Wtedy dowartościowywano heroizm tych, którzy tworzyli państwo Izrael od podstaw. Myślano: po co siedzieliście w Europie, powinniście być tu z nami. Ta narracja zmieniła się na początku lat 60. Tą cezurą był proces Eichmanna” – mówił prof. Piotr Nowak. „Zaczęto dowartościowywać cierpienie ofiar. Postanowiono obwinić filozofa za to, że miał odwagę zebrać to wszystko w zwartą postać i zaprezentować to światu”.

„Dopiero od procesu Eichmanna w Izraelu zaczyna się zbiorowa pamięć o Zagładzie w postaci, w jaką dziś ją znamy. Wcześniej nie było to w interesie nowo powstałego państwa. Słowa, których używano w procesie, niekiedy były tymi samymi słowami, których używano przeciwko Żydom” – mówił dr Ivan Dimitrijević. „Kiedy spotykamy się z kimś, komu odbiera się człowieczeństwo, wtedy mamy prawo na wszystko. Na podstawie mocy prawa potrafimy osądzić historię” – podsumowywał.

20180328_obnt_pokaz_debata_mz_30

„Hannah Arendt powiedziała, że Zagłada nie jest wydarzeniem metafizycznym, tutaj nie ma niczego demonicznego. Tutaj jest po prostu człowiek. I to jest najbardziej skandaliczne, ponieważ to naruszało ideę mitycznego zła, która to idea zaczynała być stopniowo określana” – tłumaczył kontrowersje wokół tez Arendt w kontekście kształtowania się Izraela dr Ivan Dimitrijević.

„Arendt śmiała powiedzieć, że winę ponoszą również przywódcy żydowscy z Judenratów. I to chyba było najbardziej obrazoburcze?” – pytał Wojciech Saramonowicz. „Arendt trafiła do Ameryki z tzw. „short list”, zawierającej 150 nazwisk wybitnych intelektualistów niemieckich. Ktoś taką listę przygotował” – przypomniał prof. Piotr Nowak.

„Myślenie, z którego wynika rachunek sumienia, decyzja moralna, leży w mocy człowieka. Może on przestać myśleć – i to jest to, co zrobił Eichmann. To była jego decyzja, dlatego może on ponieść karę jako człowiek, nie jako bestia. A żeby go zabić jako człowieka, trzeba mu przyznać człowieczeństwo” – podsumowywał dr Ivan Dimitrijević.

20180328_obnt_pokaz_debata_mz_11

Ta strona wykorzystuje pliki cookie dla lepszego działania serwisu. Możesz zablokować pliki cookie w ustawieniach
przeglądarki. Więcej informacji w Polityka prywatności strony.

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl