Sto lat komunizmu w praktyce

7 listopada 2017
Demonstranci podczas Rewolucji Październikowej. Fot. East News.

Karol Marks nigdy nie musiał pracować. Finansowany przez Fryderyka Engelsa, w zaciszu gabinetu, wymyślił ustrój, który miał za zadanie znieść wyzysk i nierówności społeczne. 34 lata po jego śmierci i 69 po wydaniu słynnego „Manifestu Komunistycznego” w Rosji doszło do przewrotu, który utopijny pomysł ładu społecznego zaczął wprowadzać w życie.

7 listopada 1917 r. o godz. 21.40 cumujący na Newie krążownik „Aurora” wystrzelił ślepy nabój w stronę Pałacu Zimowego, gdzie obradował Rząd Tymczasowy. Był to umówiony sygnał, od którego zaczęła się Rewolucja Październikowa. Tak naprawdę działo się to już w listopadzie (według obowiązującego wtedy w Rosji kalendarza juliańskiego był 25 października), Petersburg akurat nazywał się Piotrogrodem, a z salwą z „Aurory” też było trochę inaczej, niż od 1927 r. twierdziła oficjalna propaganda sowiecka. W komunizmie jednak prawda często bywała względna.

Widmo krąży po Europie – widmo komunizmu – głosi początek „Manifestu Komunistycznego”, niedużej książki Karola Marksa z 1848 r. Swoje teorie społeczne i ekonomiczne ten doktor filozofii wyjaśniał w wielu innych pismach, a po jego śmierci komentował to wszystko jeszcze jego przyjaciel Fryderyk Engels.

Jednym z ważnych postulatów Marksa było to, aby filozofowie nie tworzyli jedynie „suchych” teorii, ale starali się je także stosować w praktyce. Jego ideologię postanowił wcielić w życie Włodzimierz Lenin. Udało mu się to 100 lat temu w Rosji.

W drugiej części pierwszej wojny światowej Imperium Rosyjskie było w defensywie, w kraju brakowało żywności i podstawowych produktów, wśród ludności wrzało. Anachroniczny model rządów i samodzierżawie rodziły wielkie niezadowolenie społeczne, do tej pory tłumione siłą. Liberalne zmiany po rewolucji 1905-1907 okazały się chwilowe. Rosja była niczym beczka prochu, na którą pierwsza iskra spadła w marcu 1917 r.

8 marca zaczęły strajkować Zakłady Putiłowskie, największa firma metalurgiczno-maszynowa w kraju. Z dnia na dzień rosła liczba protestujących, wysłani do pacyfikacji policjanci nie interweniowali. 12 marca do protestów przyłączyli się żołnierze, tłum atakował budynki rządowe i wypuścił więźniów z Twierdzy Pietropawłowskiej. Te wydarzenia nazwano Rewolucją Lutową (choć de facto wydarzyła się w marcu). Był to koniec kilkusetletnich rządów carów w Rosji.

Został powołany Rząd Tymczasowy na czele z księciem Gierogijem Lwowem, popierany początkowo przez większość ugrupowań. Jednocześnie działała Piotrogrodzka Rada Delegatów Robotniczych i Żołnierskich, która miała wspierać rząd, jednak w praktyce często działała z jego pominięciem. Wytworzył się system dwuwładzy, który nie był w stanie poradzić sobie z niespokojnym krajem.

Szybko zaczęły się kolejne tarcia – prawica nie chciała przyznać niepodległości narodom w obrębie Imperium Rosyjskiego, o co walczyli ugrupowania socjalistyczne. Dla bolszewików ustępstwa Rządu Tymczasowego wciąż były za małe, do protestów wiódł ich Włodzimierz Lenin, który dzięki pomocy Niemców przyjechał ze Szwajcarii. W lipcu 1917 r. Rząd Tymczasowy zdelegalizował partię bolszewicką jako niemiecką agenturę, a Lenin zbiegł do Finlandii. Aleksander Kiereński zastąpił na stanowisku premiera Georgija Lwowa. Jednocześnie trwała ofensywa wojsk niemieckich, które we wrześniu zajęły Rygę.

Przede wszystkim jednak Rząd Tymczasowy chciał trwać przy zobowiązaniach sojuszniczych i kontynuować udział w I wojnie światowej. Zmęczeni zupełnie według nich niepotrzebną wojną Rosjanie chcieli jak najszybszego jej zakończenia. Dlatego masowo poparli Włodzimierza Lenina (powrócił z Finlandii), którego najważniejszym postulatem było wyjście Rosji z wojny i zawarcie pokoju z Niemcami.

6 listopada Rząd Tymczasowy zadecydował o zamknięciu bolszewickich gazet oraz wymianie oddziałów garnizonu stolicy. To tylko zachęciło Lenina do działania i siłowego przejęcia władzy.

„Aurora” wystrzeliła dopiero o godz. 21.40, jednak walki z władzą trwały już wcześniej. Do końca 7 listopada 1917 r. cały Piotrogród, za wyjątkiem Pałacu Zimowego, był kontrolowany przez bolszewików. 8 listopada o godz. 2.10 zajęli oni także siedzibę rządu.

Tak dość niepostrzeżenie (7 listopada miasto normalnie funkcjonowało, jeździły tramwaje, restauracje przyjmowały gości, w teatrach i salach koncertowych odbywały się spektakle) została przeprowadzony zamach stanu nazwany później Rewolucją Październikową. Jak żaden inny przewrót w dziejach świata wpłynął na jego losy.

Władzę w Rosji objął Włodzimierz Lenin i partia bolszewicka. Zawarli pokój w Brześciu z państwami centralnymi (marzec 1918 r. – wielkie ustępstwa terytorialne na rzecz Niemiec, jednak od początku bolszewicy traktowali ten traktat taktycznie, tymczasowo), aby ugruntować swoją władzę. W listopadzie 1917 r. kontrolowali tylko Petersburg, dopiero w grudniu zajęli także Moskwę.

Po umocnieniu władzy i zwyciężeniu „białych” w wojnie domowej ruszyli na zachód, aby „przez trupa białej Polski” zanieść ogień rewolucji do całej Europy. Bitwa warszawska 1920 r. („Cud nad Wisłą”) zastopowała ich zapędy i ochroniła Stary Kontynent przed realnym komunizmem. Był on więc wprowadzany w Rosji, która stopniowo przerodziła się w „Imperium Zła”, jak mówił o niej w latach 80. XX wieku prezydent USA Ronald Reagan.

Dokładnie 100 lat temu zapoczątkowany został proces stosowania utopii komunistycznej w praktyce. Pochłonął miliony ofiar, jeszcze w żadnym państwie się nie udał – mimo to wciąż ma rzesze zwolenników, argumentujących na rzecz urzeczywistniania idei Marksa.

Bartosz Bolesławski

Ta strona wykorzystuje pliki cookie dla lepszego działania serwisu. Możesz zablokować pliki cookie w ustawieniach
przeglądarki. Więcej informacji w Polityka prywatności strony.

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl