Żydowscy żołnierze gen. Andersa  

3 lutego 2017
W centrum (w okularach) Menachem Begin - żołnierz Armii Andersa, premier Izraela w latach 1977–1983, Zdjęcie z 1949 roku. Źródło: East News
Menachem Begin (w centrum, w okularach) – żołnierz Armii Andersa, premier Izraela w latach 1977–1983, Zdjęcie z 1949 roku. Źródło: East News

Żołnierze pochodzenia żydowskiego w Armii Andersa cieszyli się tymi samymi prawami, co rdzenni Polacy. Równość ta nie była tylko czczą deklaracją dowódców i władz cywilnych, lecz znalazła wyraz w praktyce.

W latach 1939–1941 obywatele polscy zamieszkali w Polsce Wschodniej,  okupowanej od 17 września 1939 r. przez Związek Sowiecki, padli ofiarą masowych deportacji na Syberię, do Kazachstanu i na północne obszary europejskiej części stalinowskiego imperium. Przeważali wśród nich Polacy, ale znaczny odsetek, sięgający 40 proc., stanowili również obywatele Rzeczpospolitej innej narodowości, w tym żydowskiej. Przykładowo w sowieckiej operacji wysiedlania uchodźców, przeprowadzonej w czerwcu 1940 r., aż 84 proc. wywiezionych na Wschód stanowili Żydzi[1].

Los wywiezionej ludności żydowskiej zasadniczo był równie tragiczny jak ludności polskiej. Ona także została pozbawiona wolności, cierpiała głód i zimno, zmuszana była do niewolniczej pracy ponad siły. Warunki mieszkaniowe i sanitarne na zesłaniu były niezwykle prymitywne, co przyczyniało się do wzrostu zachorowań i wysokiej śmiertelności. Psychiczna kondycja wszystkich deportowanych była fatalna. Przekonywano ich każdego dnia, że na jakąkolwiek odmianę swego losu nie mogą liczyć, a resztę życia spędzą na zesłaniu. Nie wszyscy jednak poddali się tej propagandzie. Wielu obywateli polskich deportowanych na Wschód wierzyło, że koszmar ten prędzej czy później się skończy.

W czerwcu 1941 r. Niemcy niespodziewanie zaatakowały Związek Sowiecki, mimo iż w 1939 r. z nim do spółki podzieliły Polskę i przez następnie dwa lata ściśle współpracowały. Agresja niemiecka otworzyła drogę do porozumienia polskiego rządu na uchodźstwie z Kremlem, co dotąd wydawało się niemożliwe.

Po trudnych rokowaniach, którym patronowali Brytyjczycy, 30 lipca 1941 r. zawarto w Londynie porozumienie polsko-sowieckie, zwane układem Sikorski–Majski, od nazwisk polskiego premiera i sowieckiego ambasadora w Wielkiej Brytanii.  Unieważnieniu uległy postanowienia paktu sowiecko-niemieckiego z sierpnia 1939 r. (tzw. pakt Ribbentrop–Mołotow), chociaż sporna sprawa przebiegu polskiej granicy wschodniej pozostała w zawieszeniu. Zdecydowano się wznowić stosunki dyplomatyczne, a także zapowiedziano utworzenie armii polskiej w ZSRS. Wśród najważniejszych postanowień układu Sikorski–Majski znalazła się również zapowiedź ogłoszenia „amnestii” dla obywateli polskich deportowanych w głąb Związku Sowieckiego. Dekret w tej sprawie 12 sierpnia 1941 r. wydało Prezydium Rady Najwyższej Związku Sowieckiego.

Układ zdawał się otwierać zupełnie nowy rozdział w stosunkach polsko-sowieckich: zamiast otwartej wrogości miał nastać okres sojuszniczej współpracy.

Niestety, od początku obie strony w odmienny sposób interpretowały zawarte porozumienie. Rząd polski konsekwentnie stał na stanowisku, że wszyscy mieszkańcy Polski Wschodniej, którzy z różnych powodów znaleźli się w głębi Związku Sowieckiego, są obywatelami Rzeczypospolitej i niezależnie od narodowości podlegają „amnestii”.

Inaczej interpretowały porozumienie władze sowieckie. 1 grudnia 1941 r. Ludowy Komisariat Spraw Zagranicznych poinformował polską ambasadę, iż „Gotowość rządu sowieckiego do uznania za obywateli polskich osób narodowości polskiej, zamieszkujących  do 1–2 listopada 1939 r. na wskazanym wyżej terytorium [chodzi o zagarnięte przez Sowiety po 17 września 1939 r. tereny Polski Wschodniej – J.W.]  świadczy o dobrej woli i ustępliwości rządu sowieckiego, lecz w żadnym razie nie może służyć za podstawę dla analogicznego uznania za obywateli polskich osób innych narodowości, w szczególności, ukraińskiej, białoruskiej i żydowskiej”[2].

Na szczęście nie zawsze to zasadnicze stanowisko sowieckie przestrzegano. W praktyce do obozowisk formującej się na Powołżu Armii Polskiej w ZSRS docierali również przedstawiciele mniejszości narodowych i w jej szeregi ich przyjmowano. Było jednak do przewidzenia, że na tym tle prędzej czy później wybuchną konflikty.

Zaistniałą sytuację władze sowieckie chętnie wykorzystywały jako wygodny pretekst do oskarżania władz polskich o łamanie postanowień układu z 30 lipca, za czym szły kroki zmierzające do zahamowania napływu do polskiego wojska członków mniejszości narodowych. Szczególnie drażliwa stała się kwestia rekrutacji do wojska Żydów pochodzących z Polski Wschodniej. Cywilne i wojskowe władze polskie musiały zmierzyć się nie tylko z sowieckimi przeszkodami w tej kwestii, ale również z antysemickimi nastrojami w wojsku, a także podsycaną przez Sowiety propagandą, która celując w odbiorcę zachodniego, oskarżała Polaków o dyskryminację Żydów w wojsku i w obozach cywilnych.

Podkreślić trzeba, że rząd polski na uchodźstwie od początku zdawał sobie sprawę ze znaczenia kwestii żydowskiej. Generał Władysław Sikorski dostrzegał obecność nastrojów antysemickich w Polskich Siłach Zbrojnych, których źródłem były: antysemityzm propagowany przez niektóre ugrupowania polskiej prawicy przed 1939 r. oraz postawa części ludności żydowskiej, wyrażająca się w publicznym okazywaniu radości z wkroczenia wojsk sowieckich do Polski, a następnie podejmowaniu z okupantem bliskiej współpracy.

Lecz Premier i Naczelny Wódz, nie zamierzał tolerować antysemityzmu w wojsku. 15 sierpnia 1940 r. przed frontem oddziałów PSZ odczytano rozkaz gen. Sikorskiego, w którym znalazły się następujące słowa: „Stoję na stanowisku, że żołnierz, który podjął broń w sprawie ojczystej, składa tym samym dowód, iż jest Polakiem bez względu na pochodzenie i wyznanie. Zakazuję stanowczo okazywania żołnierzom wyznania mojżeszowego niechęci w formie krzywdzących przezwisk lub uchybiania godności ludzkiej. Za przestępstwa w tym względzie będę surowo karał”. Rozkaz ten z uznaniem powitała żydowska prasa w Anglii, w tym „The Jewish Chronicale”[3].

Sprawa traktowania żołnierzy żydowskich w wojsku polskim nabrała jeszcze większego znaczenia, gdy Armia Polska w ZSRS stała się największą częścią Polskich Sił Zbrojnych.  Dowódca armii gen Władysław Anders w rozkazie z 14 listopada 1941 r. i później w oświadczeniu z 4 maja 1942 r.  podkreślał, że Żydzi będą traktowani w jego oddziałach na zasadzie pełnej równości[4].

Żydowscy historycy badający zagadnienia stosunków polsko-żydowskich  na ogół krytycznie oceniają politykę cywilnych i wojskowych władz polskich na uchodźstwie wobec Żydów. Dowodzą, że wspomniane oświadczenia i rozkazy były przeznaczone głównie na użytek zewnętrzny, w celu uspokojenia opinii publicznej krajów zachodnich, gdyż w rzeczywistości polskie władze były niechętne przyjmowaniu Żydów do Armii Polskiej w ZSRS, a nawet usuwały tych, którzy początkowo do niej wstąpili. Co więcej, przeciwdziałały ewakuacji żydowskich cywilów na Bliski Wschód[5].

Żydowscy historycy jednak niesłusznie bagatelizują przeszkody stawiane przez władze sowieckie, zdają się też nie dostrzegać niezwykle istotnych okoliczności, które musieli brać pod uwagę polscy politycy i wojskowi.

Polskie  Siły Zbrojne działały od początku na obczyźnie i w rozproszeniu. Na co dzień podlegały dowództwu operacyjnemu państw obcych. W tych specyficznych warunkach szczególnego znaczenia nabierały kwestia dyscypliny i lojalności względem przełożonych oraz państwa polskiego. W szeregi wojska przyjmowano przede wszystkim ludzi młodych, sprawnych fizycznie, o kwalifikacjach i predyspozycjach przydatnych w walce. Zwracano również uwagę na to, aby ludzie ci utożsamiali się bez zastrzeżeń i wahań z polityką rządu Rzeczypospolitej Polskiej.

Chociaż, ze względów politycznych nie formułowano tego wprost, było oczywiste, że dowódcy woleli mieć w swoich szeregach żołnierzy narodowości polskiej niż rekrutów spośród mniejszości narodowych, co do lojalności których mogły być mniej lub bardziej uzasadnione wątpliwości. W przypadku Żydów w grę wchodziła również obawa, że po wyjeździe ze Związku Sowieckiego – z czym liczono się od początku – opuszczą szeregi Wojska Polskiego. Jak wykazała niedaleka przyszłość, obawy te były uzasadnione.

Według szacunków izraelskiego historyka Shimona Redlicha wiosną i latem 1942 r. podczas ewakuacji do Iranu Armii Andersa oraz towarzyszących jej rodzin wojskowych z „nieludzkiej ziemi” Związku Sowieckiego wyjechało od 5 do 7 tys. Żydów[6]. W tej liczbie było 4 tys. żołnierzy. Jeśli przyjąć te dane, to odsetek Żydów wśród ewakuowanych był prawie dwukrotnie mniejszy niż udział ludności wyznania mojżeszowego wśród ogółu mieszkańców Polski, wynoszący według danych spisu powszechnego z 1931 r. blisko 10 proc[7].

Większość żołnierzy ewakuowanych ze Związku Sowieckiego aż do końca 1943 r. pozostała na Bliskim Wschodzie, gdzie nastąpiła reorganizacja wojska. Powstał 2. Korpus Polski pod dowództwem gen. Andersa, a część żołnierzy skierowano do Wielkiej Brytanii w celu uzupełnienia stacjonujących tam polskich oddziałów. Po dłuższym pobycie na terenie Iraku oddziały zostały przeniesione do Palestyny, pozostającej wówczas pod administracją brytyjską.

Palestyna uznawana przez Żydów za ich historyczną ojczyznę stała się miejscem masowej dezercji żydowskich żołnierzy z szeregów wojska polskiego. Szacuje się, że z ogólnej liczby około 4 tys. żołnierzy narodowości żydowskiej opuściło polskie szeregi ponad 3 tys. ludzi[8]. Wielu z nich wstąpiło do podziemnych organizacji żydowskich, których celem było utworzenie państwa żydowskiego w Palestynie. To poważnie osłabiło potencjał 2. Korpusu Polskiego i postawiło polskie dowództwo w niezręcznej sytuacji wobec Brytyjczyków.

Gen. Władysław Anders zabronił jednak ścigania dezerterów, a polskie placówki opiekuńcze nie wstrzymały wypłaty zasiłków pieniężnych dla rodzin zbiegłych żołnierzy. Dekret prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej z 12 maja 1944 r. o amnestii za przestępstwa natury wojskowej, dotyczył również dezercji żołnierzy narodowości żydowskiej, co z zadowoleniem przyjęły organizacje żydowskie i zachodnia opinia publiczna.

W Palestynie znalazła się również duża grupa cywilnej ludności żydowskiej, która ewakuowała się z armią gen. Andersa. Na skutek zabiegów organizacji żydowskich i za zgodą władz polskich do Palestyny przewieziono, głównie drogą morską, od 1600  do 1700 żydowskich sierot wraz z opiekunami. Na dużą skalę trwały też nielegalne wyjazdy polskich Żydów z Iranu do Palestyny, często w polskich transportach wojskowych, co spotykało się ze sprzeciwem Brytyjczyków[9].

Lecz nie wszyscy Żydzi opuścili w Palestynie szeregi 2. Korpusu Polskiego. Pod rozkazami gen. Andersa pozostało ich niespełna tysiąc. W kampanii włoskiej walczyło ogółem 838 polskich Żydów, w tym 132 oficerów. W walkach poległo 28 żołnierzy i jeden oficer, rannych było 53. Ofiarną służbą odznaczyli się żydowscy lekarze wojskowi, pracujący pod ostrzałem wroga na wysuniętych placówkach. Pod Monte Cassino zginął bohaterską śmiercią por. lekarz Adam Graber [10].

dr Janusz Wróbel

__________

[1] A. Głowacki, Sowieci wobec Polaków na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej 1939–1941, Łódź 1998, s. 377, 622.

[2] Hoover Institution on War, Revolution and Peace, Ambasada RP w Związku Sowieckim, box 10, folder 1, Nota Ludowego Komisariatu Spraw Zagranicznych ZSRS do Ambasady RP z 1 XII 1941 r.

[3] S.J. Pastuszka, Życie kulturalne w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie w czasie II wojny światowej, Kielce–Warszawa 2010, s. 97.

[4] J. Wróbel, Żydzi uratowani z «nieludzkiej ziemi», „Biuletyn IPN” 2003, nr 11 (34), s. 43.

[5] Poglądy takie głosili m.in.: Y. Gutman, Jews In General Anders’ Army In the Soviet Union, „Yad Vashem Studies” 1977, t. XII oraz D.B. Whiteman, Escape via Siberia. A Jewish Child’s Odyssey of Survival, New York–London 1999.

[6] S. Redlich, Jews In General Anders’ Army In the Soviet Union 1941-42, „Soviet Jewish Affaires” 1971, nr. 2, s. 97.

[7] Mały Rocznik Statystyczny, 1937, tab. 15, s. 26.

[8] S.J. Pastuszka, op. cit, s. 102.

[9] J. Pietrzak, Polscy uchodźcy na Bliskim Wschodzie w latach drugiej wojny światowej. Ośrodki, instytucje, organizacje, Łódź 2012, s. 53-54; J. Wróbel, Uchodźcy polscy ze Związku Sowieckiego 1942-1950, Łódź 2003, s. 259.

[10] S.J. Pastuszka, op. cit., s. 107.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie dla lepszego działania serwisu. Możesz zablokować pliki cookie w ustawieniach
przeglądarki. Więcej informacji w Polityka prywatności strony.

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl